




Hotel Valentin
Spa i kolejka Gaislachkogelbahn pięć minut od drzwi
O tym hotelu
Hotel Valentin stawia cię w samym centrum Sölden, z kolejką Gaislachkogelbahn w krótkiej odległości spacerem, więc łatwo zdążyć na pierwsze wagoniki. Po dniu na stoku czeka strefa spa z sauną fińską, łaźnią parową i biosauną oraz strefą relaksu z łóżkami wodnymi, która rozluźnia zmęczone mięśnie. Odnowiony z użyciem regionalnego drewna i kamienia hotel ma jasną, przyjazną atmosferę. Pokoje mają widok na góry, idealny, by budzić się przed Alpami Ötztalskimi. Restauracja, sklep sportowy i otwarty kominek zapewniają na miejscu wszystko, czego potrzeba do wygodnego urlopu narciarskiego, łącznie z przechowalnią nart. Ocena 9,3 z 215 opinii pokazuje, jak bardzo goście cenią ten dom i jego atmosferę. Kto chce połączyć krótką drogę do wyciągu ze spokojnym wieczorem w spa, trafi tu idealnie.
- Spa i wellness
- Pokoje z widokiem na góry
- Przechowalnia nart
- Półpensja
Nasza opinia
Narciarze i rodziny, którzy chcą szybko dotrzeć do kolejki Gaislachkogelbahn i po ostatnim zjeździe skorzystać z prawdziwego spa, najwięcej wyniosą z Hotel Valentin. Półpensja upraszcza wieczory, a przechowalnia nart sprawia, że sprzęt jest gotowy każdego ranka, natomiast pary docenią widok na góry i otwarty kominek. Kto szuka odosobnionego zacisza z dala od gwaru miejscowości, może uznać położenie za dość ruchliwe w szczycie sezonu.
- Idź do spa po ostatnim zjeździe, łóżka wodne są idealne na regenerację
- Wybierz półpensję na spokojne wieczory bez planowania
- Zostawiaj narty w przechowalni każdego wieczoru, by rano były gotowe
Dlaczego to lubimy
- Kilka kroków od kolejki Gaislachkogelbahn
- Relaksujące spa z kilkoma saunami
- Pokoje z panoramicznym widokiem na góry
- Przytulny kominek na après-ski
Za co goście to ceniąHotel Valentin leży pięć minut pieszo od kolejki na Gaislachkogel, łatwy spacer nawet z naszym siedmiolatkiem. Pokój z widokiem na góry był wygodny, a dzięki obiadokolacjom posiłki po nartach mieliśmy z głowy. Sklep sportowy w hotelu uratował nas, gdy zginęła rękawiczka, a strefa spa była naszym miejscem wyciszenia. Wieczory przy przytulnym kominku stały się rodzinnym rytuałem après-ski.